wtorek, 9 czerwca 2015

Co nam najbardziej przeszkadza na emigracji ?

Co nam najbardziej przeszkadza na emigracji ?



Tęsknota.


Tęsknota za rodziną, przyjaciółmi, za miastem, za naszymi ulubionymi miejscami. Tam spędziliśmy tyle lat, wychowaliśmy się, spędziliśmy mnóstwo tych dobrych chwil jak i tych zły, które umocniły nas. Mimo ciężkiej sytuacji jaka jest w Polsce, życie tam jest na prawdę fajne. Każdy decydując się na wyjazd, robi to po coś. 

Po co ?

By rozwijać się, iść na studia ( choć tu poziom nauczania jest na pewno niższy, to w CV inaczej wygląda, to że skończyło się studia za granicą) albo znaleźć po prostu dobrą pracę, zarobić pieniądze lub po prostu spełnić swoje marzenia.

Prawie każdy wyjeżdżając tutaj, pakuje się i  zostawia całe swoje   życie w ułamku sekundy. Zostawia dotychczasowe przyzwyczajenia, styl życia, bliskich po to by było lepiej. Jak ?
Zapewne tak jak ja, finansowo. Wiem, wiem. Pieniądzę to nie wszystko, a przecież za coś trzeba żyć.
Mimo pieniędzy jakie tu zarobimy, nowych znajomości, nowego domu,  jest mała pustka tego co zostawiliśmy za sobą.

Dlatego jedni z nas zostają tutaj a inni wracają. Prawie większość z nas przyjeżdża tutaj i myśli .. Ja tutaj zostanę na stałe ‘’ . BULLSHIT !
Każdy jest inny, też miałam taką myśl, lecz po jakimś czasie zorientowałam się, że to nie dla mnie. Chcę zarobić pieniądze na dostatnie życie w Polsce, by zapewnić sobie godną przyszłość i start w Polsce. Wybudować piękny dom i pomóc najbliższym.

Wiadomo, po prostu tęsknię. Zostawiłam na prawdę dużo. Powrót do Polski za parę lat nie traktuję jako porażkę wręcz przeciwnie jako zwycięstwo. Trzeba mieć dużo odwagi i samozaparcia, żeby tu przyjechać. Podoba mi się tutaj, dobrze mi się tu żyje, nie uważam Londynu za błąd ale są rzeczy ważne i ważniejsze. Dla mnie jest to spokój, oparcie ze strony bliskich i miejsce, które kocham.

Każdy musi znaleźć swoje miejsce na ziemi niezależnie jaką drogę będzie musiał pokonać.


Wy już macie swoje miejsce na ziemi ? J

16 komentarzy:

  1. Ja bardzo chce wyjechać do Londynu, ale nie jako dorosła osoba, która będzie musiała szukać pracy. Chciałabym tam chodzić do szkoły. Fajnym pomysłem jest wymiana. Jedziesz na określony czas i wracasz do domu. Może tęsknisz za rodziną, ale wiesz, że za kilka miesięcy wracasz ...
    Życie tam musi być naprawdę ciekawe :)
    Świetny blog ♥

    http://nastriala.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Jest ciekawe, wymiana jest super pomysłem :-)
    Jak najbardziej polecam :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Tęsknota jest chyba czymś nieodłącznym jeżeli chodzi o różnego rodzaju wyjazdy.
    Ja jeszcze nie znalazłam swojego miejsca, ale mam straszną ochotę zobaczyć parę miejsc na tym świecie ;p nie koniecznie żeby znaleźć sobie pracę, ale żeby poznać nowych ludzi, kulturę itp ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajne jest poznawanie innych kultur i ludzi z innych krajów :)
      Polecam ;)

      Usuń
  4. Ja też wiele razy myślę o emigracji do UK. Niekoniecznie na stałe. Bardziej po to by zarobić i wrócić. Na stałe to bym chciała do USA <3 Swojego miejsca jeszcze nie mam, ale myślę, że USA miałoby dużą szansę stać się nim.

    Ale to prawda, tęsknoty się nie przeskoczy. Zawsze będzie. Ale są to też plusy. Przynajmniej nie zapomni się o rzeczach najważniejszych bo w życiu człowiek często zapomina nawet o sprawach najistotniejszych.

    www.hayjulka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Ave!
    Ja 3 lata temu emigrowałam do Danii..
    Z jednej strony cieszy mnie ta zmiana, ponieważ mam szansę na lepsze życie za granicą, jednak tęsknota za rodziną i znajomymi niszczy serce </3
    Chciałabym mieszkać w Londynie lub USA *.*
    Zapraszam do mnie: http://once-upon-a-time-in-neverland.blogspot.dk/

    OdpowiedzUsuń
  6. Polecałabym bardziej USA, ale Londyn też jest ok, choć robi się ciężko.
    Ale wiadomo ,, wszędzie dobrze gdzie nas nie ma ''

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie mam, tylko że ja póki co kręcę się po Polsce, mieszkałam już w kilku różnych miastach. powoli myślę i o innych państwach, ale póki co nie zdecydowałam się....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powoli znajdziesz swoje miejsce ;) Trzymam kciuki ;)

      Usuń
  8. Oj tak, tęsknota pewnie daje się we znaki. To przykre, że trzeba zwykle wyjechać stąd, żeby się dorobić, coś osiągnąć. Ja chcę wyjechać, ale raczej na stałe, poukładać sobie życie, jednak nie tak daleko, bo do zachodniego sąsiada - wiadomo, przykro będzie widywać rodzinę i znajomych od święta, ale tutaj nie widzę dla siebie perspektyw. Ale oczywiście, że powrót to nie jest przegrana - dlaczego powrót z dorobkiem kilkuletniej pracy, doświadczenia i zasmakowania życia w innym kraju, w innej kulturze miałby być jakimś powodem do wstydu? Wręcz do dumy, że spróbowało się czegoś i osiągnęło wiele... :)
    http://sloiczeknutelli.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dobrze napisane, zgadzam się z Tobą w 100 %. . Trzymam kciuki za Twój wyjazd i osiągnięcie tego czego pragniesz.

      Usuń
  9. Doskonale Cię rozumiem, ale z pewnymi rzeczami trzeba się pogodzić i stać się samodzielnym. Powodzenia w życiu! Super ten blog.. <3 :))

    http://mackenziexox.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje bardzo ;) Miło mi ;) Wiem, że trzeba się pogodzić, dlatego jeszcze tu jestem ;)

      Usuń
  10. ja bym bardzo chętnie po studiach wyjechała. gdziekolwiek w sumie... mam kilka miejsc w których bardzo bym chciała mieszkać na stałe i tam układać sobie życie, ale póki co prawie całą rodzine mam w Polsce... to rzeczywiście boli

    pozdrawiam..
    ordinaryarsonist.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Zawsze mozna sprobować na jakiś czas :-) a może Ci się spodoba i zostaniesz na stałe :-)

    OdpowiedzUsuń