czwartek, 4 czerwca 2015

Zamieszkajmy w Londynie

Kolejny słoneczny dzień, czuć lato w powietrzu. Czas na długie spacery (jeśli czas na to pozwoli ) i wycieczki. Aż chce mi się uśmiechać ! W weekend wybieram się na wycieczkę z moim chłopakiem i kolegą na Safarii. Uwielbiam lwy i tygrysy ! Są takie piękne ! Nie mogę się doczekać. Na pewno wstawię jakieś fajne zdjęcia  ;)

Teraz napiszę trochę o warunkach mieszkaniowych w Londynie.

Co jeśli chodzi o mieszkanie ?

Pokoje ( dwuosobowe -  120-140 funtów. Dzielnica w porządku, dojazd do innych dzielnic dobry )
Tu się zaczyna wiele zabawnych historii. Najczęściej na początku stać nas na wynajęcie pokoju.
Szukamy, idziemy i ...zaskakujemy się. No bo jak w pokoju dwuosobowym może być łózko w kształcie kwadratu, gdzie dyndają Ci nóżki i biurko ? Oczywiście jest jeszcze szafa..ale rozwalona. Nie wspominając o tym, że na przyjęcie nowych lokatorów pokoje są nieposprzątane. NO bo po co? Wprowadzą się to sobie posprzątają. Bez przesady, przecież płacą za pokój tylko ponad 5oo funtów. (Poza Londynem stać nas za to na samodzielne mieszkanie dwupokojowe) . Idziemy dalej, nie zaskoczy nas nic.  Pokój z lodówką w środku, dobudowany do reszty domu i szczury pod podłogą z desek ? Słabe. Pokój zrobiony z garażu ? E tam. Może pokój bez okna ? To już wersja dla desperatów . Dobrze, że mają klamkę. 
Jednak znajdujemy sobie coś odpowiedniego dla nas. Wprowadzamy się z uśmiechem na twarzy.  Rozpakowujemy swoje rzeczy i spotykamy SĄSIADÓW.  Bajka. Na początku wszyscy mili, choć są i wyjątki, ale dobrze zapoznajemy się. Po paru miesiącach spotykamy się z kłótniami .

..Ile Ty zużyłaś dziś prądu? W tym tygodniu nie składam się na prąd ‘’
..Za długo byłaś w toalecie ! ‘’
,,Wylałaś o jedną kroplę więcej wody niż ja!  Sam/a będziesz za to dopłacać’’
,, Po co palisz tyle światła?’’ No tak, nie można siedzieć po ciemku?

Kłótnie o wszystko i o nic. Niektórzy przecież mają takie ,, wspaniałe ‘’c haraktery ;)
Nie piszę o tym, że zawsze musimy trafić na takich sąsiadów, znajdują się wyjątki i na prawdę spoko sąsiedzi.

Studio Flat ( Kawalerka ) ( 800-1000 funtów. Dojazd dobry, dzielnica także )
Pokoje to przy tym pikuś jeśli chodzi o wystrój i funkcjonalność. Studio powinno zawierać mimo wszystko ODDZIELNĄ  kuchnię, łazienkę i pokój. Kto powiedział, że pokój nie może być z kuchnią i łazienką przedzieloną parawanem ? Luksus kładziesz się na łóżku i gotujesz obiad. Drugą r ęką wkładasz pranie do pralki (nadal leżąc).

Możemy trafić na wersję lepszą. Pokój z kuchnią i tu zaskoczenie MAMY ODDZIELNĄ ŁAZIENKĘ.

Po długich poszukiwaniach, znajdziemy też normalny standard z oddzielnymi pomieszczeniami. Znowu chwyciliśmy byka za rogi, ale udało się. Ważne, że własne ;)
No i wiadomo, brak innych lokatorów w tym samym domu, do jednej łazienki i kuchni ;)


Teraz nie opiszę z własnych doświadczeń wyższych standardów, czyli  mieszkań dwu i trzy pokojowych, ale sądzę, że na pewno jest też wielu pomysłowych właścicieli.


6 komentarzy:

  1. Ehh..Londyn marzenie!Ja mieszkam w podkrakowskiej wsi :)
    life-by-katee.blogspot.com zapraszam <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Zawsze można spełnić swoje marzenia :-) Trzymam kciuki:-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Życzę powodzenia :)
    Mam 15 lat a też myślę o emigrowaniu w przyszłości :)

    live-telepathically.blogspot.com kliik

    OdpowiedzUsuń
  4. Czekam na zdjęcia z Safari ;) zazdroszczę ;)
    A jeżeli chodzi o mieszkanie i sąsiadów, no cóż...niektórzy potrafią dać w kość.
    dziewczynawrozowychokularach.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Safari niestety będzie następnym razem, ale jest inna wycieczka ;)

    OdpowiedzUsuń